Drukuj  
 

Wybierz autora
Język wpisu
Data
od
do

 
 
 
Odzyskiwanie znacjonalizowanych lasów
2011-09-06 | Magdalena Tynkowska | Rzeczpospolita

W rękach Skarbu Państwa – Lasów Państwowych wciąż mogą znajdować się bardzo duże obszary leśne, możliwe do odzyskania przez prawowitych właścicieli, pozbawionych lasów na gruncie tzw. Dekretu leśnego (Dekret PKWN z dnia 12 grudnia 1944 r. o przejęciu niektórych lasów na własność Skarbu Państwa). Jednak niska świadomość właścicieli i ich spadkobierców w zakresie przysługujących im praw sprawia, że tylko niewielka część spośród nich decyduje się wydobywać swój majątek. Połączone jest to z ich obawą wywołaną brakiem wystarczającej dokumentacji lub niesłusznym przypuszczeniem, że upływ czasu od przejęcia ziemi przez Skarb Państwa uniemożliwia jakiekolwiek działania. Tymczasem współpraca z doświadczonym adwokatem, a tego - z wyspecjalizowanym geodetą, pozwala skutecznie przeprowadzić przed sądem powszechnym proces wydobywczy w postępowaniu o ustalenie własności lasu lub o usunięcie niezgodności w księdze wieczystej. Wyrok taki stanowi podstawę wpisu do księgi wieczystej prawowitego właściciela.

Proces wydobywczy dotyczy tych części lasów, które zostały przejęte na gruncie Dekretu leśnego nielegalnie. Nielegalnie natomiast zostały przejęte w szczególności parcele lasu, których obszar był nie większy niż 25 ha. Zgodnie bowiem z art. 1 ust. (3) pkt b) Dekretu leśnego na własność Skarbu Państwa nie przechodziły lasy i grunty leśne „podzielone prawnie lub faktycznie przed dniem 1-go września 1939 r. na parcele nie większe niż 25 ha, a stanowiące własność osób fizycznych”. Tymczasem urzędnicy państwowi po 1944r. częstokroć dokonywali na gruncie Dekretu leśnego „hurtowych” przejęć obszarów leśnych, nie zważając, że w skład danego terenu wchodziły parcele nie większe niż 25 ha. Przy tym teren przedwojennych prywatnych lasów (szczególnie w byłym zaborze austriackim) był często podzielony na parcele mniejsze od tego granicznego obszaru. Co więcej, w lasach oddzielną parcelę częstokroć stanowiły drogi leśne, których obszar co do zasady nie przekraczał 25 ha. Każda tak nielegalnie przejęta parcela może być dziś odzyskana w naturze. Tereny leśne co do zasady znajdują się bowiem do dziś - nieprzerwanie od nacjonalizacji - we władaniu Skarbu Państwa - w zasobie Lasów Państwowych.

Proces sądowy poprzedzony musi być jednak uzyskaniem i szczegółowym przygotowaniem materiału dowodowego, niezbędnego w toku procesu. Należy bowiem nie tylko opracować dowody na okoliczność przejęcia danego terenu przez Skarb Państwa na mocy Dekretu leśnego, ale przede wszystkim dowody na okoliczność, iż przejęty teren na dzień 31 sierpnia 1939r. podzielony był prawnie lub faktycznie na parcele nie większe niż 25 ha. Osoby chcące odzyskać majątek często nie posiadają żadnych dokumentów dotyczących przejęcia lasu albo dokumenty te są niewystarczające. Wiedzą oni jedynie który las w czasie wojny lub przed wojną należał do ich rodziców lub dziadków. Natomiast jeśli posiadają oni stosowną dokumentację, w tym protokoły przejęcia, to często pisma te zasadniczo i tak nie wskazują parceli, z jakich składał się przejmowany teren, a jedynie globalną sumę powierzchni znacjonalizowanego lasu. Tak wąski materiał dowodowy wymaga od adwokata umiejętnego pozyskania dokumentacji w zasobach archiwów państwowych, organów administracji samorządowej oraz współpracy z wyspecjalizowanym geodetą, który na bazie zebranego materiału sporządzi dokumentację geodezyjną wskazującą podział terenu i jego obszar.Tylko tak gruntownie przygotowany materiał dowodowy umożliwia sprawne i skuteczne przeprowadzenie procesu.

Wydobycie nieruchomości w większości przypadków winno odbyć się w toku procesu o ustalenie na gruncie art. 189 Kpc. Dotyczy to parceli leśnych, które po przejęciu przez Skarb Państwa były na przestrzeni ostatnich 70 lat wielokrotnie scalane z innymi działkami, dzielone lub przyłączane do ksiąg wieczystych Skarbu Państwa, obejmujących wielkoobszarowe zasoby leśne. Taki los spotkał większość przejętych lasów. Nie stanowi to jednak przeszkody do odzyskania terenu w umiejętnie przeprowadzonym procesie. Nie ma wówczas znaczenia, że parcele istniejące w 1939r., czy 1944r. aktualnie już nie istnieją, bowiem zostały połączone z innym terenem. Jeśli natomiast przejęte parcele nie zostały dołączone do innych zasobów Lasów Państwowych i teren nielegalnie przejęty jako wyłączny znajduje się w danej księdze wieczystej lub kilku księgach, wówczas właściwe jest wytoczenie powództwa na podstawie art. 10 Ustawy o księgach wieczystych i hipotece. W powództwie takim prawowity właściciel dochodzi usunięcia niezgodności stanu prawnego ujawnionego w księdze wieczystej (czyli wpisu własności Skarbu Państwa) z rzeczywistym stanem prawnym (własnością powoda). Wyroki w obu sprawach są podstawą do wpisu prawowitego właściciela w księdze wieczystej obejmującej nielegalnie przejętą nieruchomość leśną.

Ostatecznie obie powyższe drogi potwierdził Sąd Najwyższy w wydanym świeżo postanowieniu,
w którym odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej Skarbu Państwa - Lasów Państwowych Nadleśnictwa L. zastępowanego przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa oraz wskazał, iż „powództwo z art. 189 Kpc nie przysługuje, jeśli zainteresowany może w innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw (…). Kierując się tymi założeniami Sąd Apelacyjny trafnie przyjął, że ponieważ powódka dochodzi prawa własności tylko do części nieruchomości wpisanej do księgi wieczystej, nie mogłaby zrealizować tego roszczenia w drodze powództwa z art. 10 u.k.w.h. Powództwo na tej podstawie wykluczałoby pozew z art. 189 Kpc, gdyby pretensje powódki dotyczyły całego przedmiotu własności nieruchomości wpisanej w księdze wieczystej.”

Na marginesie można również zaznaczyć, iż poza przejęciem terenu w lasu w naturze, możliwe jest następnie dochodzenie odszkodowania od Skarbu Państwa, jeśli teren został przez okres posiadania go przez państwo wyeksploatowany i spadła jego wartość, czy też jeśli Skarb Państwa uzyskał z niego zysk, który mógł był uzyskać prawowity właściciel.

Warto zwrócić uwagę, że częstokroć - w szczególności na Podhalu - starsze pokolenia wciąż przechowują powojenne dokumenty dotyczące nacjonalizacji. Niemniej jednak brak takich dokumentów, nie jest przeszkodą w skutecznym przeprowadzeniu procesu. Jeśli członkowie rodziny nie posiadają żadnej dokumentacji, a tylko pamiętają, że w ich rodzinie został odebrany las, który potrafią wskazać, powinno to być przyczynkiem dla nich lub młodszego pokolenia do zainteresowania się sprawą i podjęcia kroków celem odzyskania terenu.

Lasy Państwowe zarządzają dziś ponad 7 milionami ha gruntów leśnych. W 1934r. zarządzały one około 3,3 milionami ha gruntów leśnych, a powojenna nacjonalizacja zwiększyła ich zasoby do około 6 ha milionów. Oznacza to, że około 2 milionów hektarów lasów Skarbu Państwa może pochodzić z nacjonalizacji. Część tego terenu, jak wynika z dziesiątek, a może nawet setek prowadzonych procesów sądowych, została odebrana właścicielom nielegalnie. Jaki procent tego terenu uda się odzyskać, zależy dziś od inicjatywy i dociekliwości młodszych pokoleń. Przy tym należy liczyć się z faktem, że z roku na rok starzeje się i odchodzi pokolenie, które pamięta okoliczności nacjonalizacji z autopsji lub opowiadań rodziny. Ich przyszli spadkobiercy nie powinni zatem zwlekać z podejmowaniem czynności pozwalających ustalić zakres nacjonalizacji i odzyskanie rodzinnego majątku.


powrót

 
 
 
 
 
 
 
                             
Strona główna
 
 | 
 
Kancelaria
 
 | 
 
Zespół
 
 | 
 
Publikacje
 | 
 
Obszary praktyk
 
 | 
 
Szkolenia
 
 | 
 
Klienci
 
 | 
 
Kariera
 
 | 
 
Kontakt
 
 | 
 
Nota prawna