| |
|
|
| |
Lokaut – nowoczesna forma prowadzenia sporów zbiorowych 2003-08-22 | Radosław T. Skowron | Rzeczpospolita | artykuł
| Pracodawcy w Polsce korzystają z nieograniczonej swobody podejmowania lokautu. Wstrzymuje ich jedynie brak doświadczenia i lęk przed nieznanym. Tymczasem lokaut to cywilizowana forma prowadzenia sporu zbiorowego, z sukcesem stosowana w państwach lepiej rozwiniętych.
FILOZOFIA LOKAUTU
Lokaut to metoda likwidowania sporów zbiorowych polegająca na powstrzymaniu się pracodawcy od dostarczania pracy pracownikom. Jego esencja sprowadza się do wywarcia presji ekonomicznej (odmowa wypłaty wynagrodzenia, pozbawienie świadczeń socjalnych) i psychologicznej (demonstracja siły) na pracownikach dla zmuszenia ich do zaakceptowania stanowiska pracodawcy. W praktyce lokaut oznacza czasowe zamknięcie całego lub części zakładu pracy – oznacza, albo, że pracodawca nie dostarcza pracy, albo, że dostarczoną już pracę odbiera.
Lokaut stanowi doceniony element gospodarki o wykształconych i utrwalonych zasadach rynku, w którym suwerenne grupy społeczne mają prawo artykulacji swych interesów. W takich warunkach lokaut i strajk to elementy gry o cenę pracy na rynku. Nadrzędnym i fundamentalnym celem lokautu jest ochrona pokoju społecznego – lokaut ma zapobiegać rozprzestrzenianiu się sporu zbiorowego, ma kanalizować i uspokajać agresywne bądź nieuzasadnione zachowania i postulaty organizacji związkowych. Lokaut jako technika eskalacji konfliktu może być więc stosowany wyłącznie, gdy jest to niezbędne dla utrzymania pokoju społecznego.
Strajk i lokaut to porównywalne akcje zbiorowe, podejmowane w celu wywarcia nacisku na partnera społecznego. Z jednej strony organizacje związkowe twierdzą, że lokaut paraliżuje pracowników przed strajkiem, ale z drugiej strony brak jakiegokolwiek ryzyka po stronie pracowników powoduje, że podejmując akcję strajkową nie ponoszą oni żadnych ujemnych konsekwencji swojego działania. W razie niepowodzenia strajku spokojnie kontynuują zatrudnienie na dalszych warunkach. Jeśli strajk nie jest równoważony lokautem i pracodawca nie ma możliwości reagowania na strajk to prowadzi to do zwichnięcia równowagi na korzyść związków zawodowych. Podkreślić należy, że w państwach rozwiniętych lokaut dopuszczalny jest, co do zasady, tylko w okresie prowadzenia sporu zbiorowego.
Uzasadnienia dla lokautu poszukuje się także w zasadzie samodzielnego regulowania przez partnerów społecznych zbiorowych stosunków pracy, co w konsekwencji obejmuje uprawnienie do wywierania presji.
DYNAMIKA LOKAUTU
Stopniowa legalizacja strajku, jako forma nacisku w walce o płace, podsunęła myśl o pewnej instytucjonalizacji działań także ze strony pracodawców zmierzających z jednej strony do przeciwstawienia się żądaniom płacowym, a z drugiej strony będących odpowiedzią pracodawców na strajk, mającą na celu zniechęcenie do korzystania z tego środka walki.
Początków lokautu można się doszukać w prawie własności, które upoważniało właściciela do arbitralnego decydowania o swojej własności. Lokaut był więc naturalnym zjawiskiem w sferze gospodarki. Uznanie na przełomie XIX i XX wieku prawa koalicji dla pracowników i powstanie związków zawodowych wymagało nowego uzasadnienia lokautu – sięgnięto więc po dogmat równości szans w konfliktach o interesy. Z tego dogmatu wypływały trzy wnioski: po pierwsze wyeliminowano państwo z rozstrzygania sporów zbiorowych pracy; po drugie problematykę prawa pracy oddano pod wyłączną regulację partnerów społecznych; i po trzecie uznano równowagę sił stron uwikłanych w zatarg zbiorowy pracy.
W pierwszej połowie XX wieku w państwach dyktatorskich (jak Niemcy, Włochy czy ZSRR) zakazane były w ogóle zbiorowe zatargi pracy. W bardziej liberalnych państwach możliwość lokautu uzasadniano ogólną normą gwarantującą wolność koalicji dla obu stron stosunków pracy. Międzynarodowe praco pracy zaczęło się rozwijać dopiero po drugiej wojnie światowej i wtedy też pojawiły się próby legalizacji lokautu w aktach prawa międzynarodowego. Nowy impuls do dyskusji o granicach lokautu dała Europejska Karta Socjalna. Art.6 pkt.4 Karty zobowiązuje Państwa członkowskie do respektowania prawa pracowników i pracodawców do zbiorowego działania w przypadkach konfliktów interesów. Powszechnie uznaje się, że ochroną państw sygnatariuszy Karty objęte jest również prawo do lokautu.
NIEMCY - LOKAUT NIE JEST ODPOWIEDNIKIEM STRAJKU
W Niemczech, gdzie brak jest ustawowej regulacji lokautu, a lokaut określony jest orzecznictwem, Federalny Sąd Pracy już w 1955r. stwierdził, że strajk i lokaut, jako instytucje uzupełniające prawo rokowań zbiorowych, są dopuszczalne w określonych granicach. Obowiązuje tam domniemanie legalności lokautów – wynika ono z dwóch okoliczności – prawa własności oraz wolności podejmowania akcji zbiorowych. Przedmiotem ochrony prawnej jest swoboda stron podejmowania działań zmierzających do rozwiązania sporu zbiorowego – a więc także lokaut. Lokaut wynika więc z autonomii negocjowania i traktowany jest jako instrument, który stabilizuje system negocjowania warunków zatrudnienia i płac.
Po pierwsze strajk i lokaut nie są traktowane w Niemczech jako równorzędne środki przymusu. Po drugie lokaut może być tam stosowany wyłącznie w obronie praw i interesów pracodawcy (a więc tylko lokaut defensywny), Po trzecie, lokaut jest dopuszczalny tylko wówczas, gdy pracodawca nie narusza zasad odpowiedniości i proporcjonalności środka nacisku od zamierzonego celu
Największe kontrowersje budziło na gruncie niemieckiego prawa pracy pytanie, czym jest równość partnerów społecznych? Czy oznacza to równe formy nacisku? Czy może równe szanse na osiągnięcie sukcesu w trakcie sporu zbiorowego? Chodziło więc o rozróżnienie między formalną i rzeczywistą równością środków nacisku. Początkowo przyjmowano, że chodzi o formalną równowagę środków przysługujących każdej stronie. Formalnie bowiem – strajk i lokaut to równe środki nacisku. W rzeczywistości decydujące znaczenie ma jednak to czy każdy z tych środków może w równym stopniu wywrzeć nacisk na drugą stronę i doprowadzić ją do przyjęcia oferty. O rzeczywistej równowadze decyduje jednak równowaga materialna – do takiego stanowiska doszedł Federalny Sąd Pracy w latach 70 i 80 twierdząc, że o równowadze decydują szanse, jakie stronom stwarza użycie środków pozostawionych do ich dyspozycji (a zdaniem sądu lokaut stwarza większe szanse). Konsekwentnie lokaut to tylko środek obronny, a nie zaczepno-obronny i może być stosowany tylko jako odpowiedź pracodawcy na strajk.
Lokaut podlega w Niemczech ocenie pod względem odpowiedniości użytego środka nacisku do oczekiwanych efektów. Skoro chronione są spory zbiorowe to dopuszczalny jest tylko taki spór zbiorowy, który ma na celu osiągnięcie pokoju społecznego. Pokój społeczny jest celem a spór zbiorowy (i lokaut) środkiem do tego celu. Obowiązuje tu zasada racji ostatecznej – lokaut może być stosowany tylko, gdy inne łagodniejsze środki nie doprowadziły do osiągnięcia celu. Spór zbiorowy jest więc ostatecznym krokiem dla osiągnięcia pokoju społecznego.
STANY ZJEDNOCZONE –LOKAUT OFENSYWNY
W USA, gdzie tradycją prawa pracy jest nieograniczone uprawnienie do rozwiązywania stosunku pracy ze skutkiem natychmiastowym z jakichkolwiek powodów lub bez powodów (employment at will), początkowo pracodawca mógł ogłosić lokaut bez ograniczeń z jakichkolwiek przyczyn. Miał do tego niekwestionowane prawo, gdyż zakład pracy był jego własnością. Pojawianie się związków zawodowych zrodziło dogmat równości stron, ale i tak próby wpływania organizacji pracowników na pracodawcę upoważniały pracodawcę do lokautu. W 1935r. weszła w życie ustawa Wagnera, która miała chronić słuszne interesy pracowników. Ustawa ta nie zakazała jednak lokautów a Sąd Najwyższy potwierdził, że ustawa ta uznaje legalność lokautu jako środka nacisku na pracowników. Lokauty były więc w latach 40 i 50 powszechnie stosowane, choć, jak w Niemczech, lokaut nigdzie nie był, i do dziś nie jest, zdefiniowany.
Do lokautu, (ale nie bezpośrednio, co zrodziło kolejną falę orzecznictwa) odnosiła się dopiero ustawa Tafta Hartleya z 1947r., dzięki której nastąpiło oficjalne uznanie lokautów jako środka nacisku stosowanego w trakcie sporów zbiorowych, potwierdzane przez Sąd Najwyższy.
W USA obowiązuje domniemanie zgodności lokautu z prawem, jeśli tylko brak dowodów by pracodawca kierował się jakimiś antyzwiązkowymi względami. Stosowanie przymusu ekonomicznego przez partnerów społecznych jest częścią negocjacji i porozumień zbiorowych. Lokaut może więc służyć jedynie obronie interesów gospodarczych (choć dopuszcza się także, że pobocznym celem lokautu może być zamiar osłabienia organizacji związkowej). Akceptowany jest lokaut podjęty dla wzmocnienia pozycji przetargowej w trakcie negocjacji. Dalej – dopuszczalny jest lokaut na wypadek strajku. Jeszcze dalej – przyjmuje się, że pracodawca może pierwszy zaatakować poprzez użycie lokautu, jeśli negocjacje z organizacją związkową nie rokują powodzenia z uwagi na stanowisko prezentowane przez związek zawodowy. Innymi słowy dopuszcza się lokaut ofensywny, ale tylko wówczas, gdy po pierwsze jest on podjęty w oparciu o kalkulację ekonomiczną, po drugie ma na celu dobro prowadzonego zakładu pracy i po trzecie nie jest wymierzony w organizację związkową. Uznaje się więc „obronę przez atak”.
Lokaut ofensywny wzbudza największe kontrowersje. Lokaut ofensywny oznacza lokaut, który inicjuje spór zbiorowy, jak i lokaut podjęty po ogłoszeniu sporu zbiorowego przez pracowników, poprzedzający podjęcie decyzji związku zawodowego o podjęciu strajku. Na gruncie polskiego prawa pracy lokaut ofensywny byłby uznany za nielegalny, gdyż prawo inicjowania sporu zbiorowego przysługuje w Polsce wyłącznie organizacji związkowej. Natomiast w Stanach Zjednoczonych za legalny uznaje się lokaut wyprzedzający akcję strajkową – dlatego, że jest on podjęty przeciwko nieuniknionemu strajkowi.
LOKAUT W POLSCE – KOMU STARCZY ODWAGI?
W Niemczech i Stanach Zjednoczonych brak jest obiektywnego kryterium dla oceny legalności lokautu. Z zasady ochrony partnerów społecznych wynika ochrona prowadzonego przez nich sporu i metod prowadzenia sporu (tym samym lokautu). Tymczasem w Polsce przedmiotem ochrony są uprawnienia poszczególnych stron sporu (np. ochrona pracowników biorących udział w strajku czy ochrona organizatorów strajku) natomiast bezpośrednim przedmiotem ochrony prawnej nie jest pokój społeczny, ani prowadzony spór zbiorowy (tym samym metody tego sporu).
Nie stoi to jednak na przeszkodzie ogłaszania lokautów przez polskich pracodawców. Obecny stan prawny umożliwia pracodawcom daleko posuniętą swobodę podejmowania akcji zbiorowych wymierzonych przeciwko pracownikom. Jednak polscy pracodawcy nie mają, ani śmiałości, ani doświadczenia pracodawców z państw rozwiniętych i dlatego nie korzystają z przysługującej im swobody lokautu. W Polsce brak jest jakiejkolwiek podstawy prawnej do delegalizacji lokautów. Brak zakazu ogłaszania lokautu jest wskazówką, że z myślą o ochronie własnych interesów gospodarczych pracodawca może ogłosić lokaut. Polski ustawodawca w ogóle nie ingeruje w nieograniczoną swobodę pracodawców dysponowania zakładami pracy jako zasobami majątkowymi. Tymczasem w interesie społecznym leży ustawowe określenie granic tej swobody.
W Polsce brak ustawowej regulacji lokautu (choć takie próby były podjęte podczas prac nad ustawą o rozwiązywaniu sporów zbiorowych w roku 1991) sprawia, że sądy pracy nie czują się upoważnione do zajmowania stanowiska w tej kwestii. Tymczasem nie jest możliwe na dłuższą metę utrzymanie równowagi w stosunkach przemysłowych metodą regulowania sytuacji prawnej tylko jednego partnera społecznego. Obecnie pracodawca dotknięty strajkiem stara się przetrzymać akcję pracowników, lub zachęcić pracowników do przerwani akcji zbiorowej. Nigdy jednak nie grozi podjęciem retorsji nawet w obronie swoich słusznych interesów. Może nie powinno to dziwić, bo nawet lokaut defensywny potraktowany byłby przez stronę pracowniczą jako środek ofensywny.
Na gruncie obecnie obowiązujących przepisów prawa pracy podjęcie akcji strajkowej obwarowane jest wieloma regułami i zakazami (np. zawiadomienie pracodawcy o strajku, tajne głosowanie), a podjęcie lokautu takich ograniczeń nie doznaje – lokaut może być ogłoszony bez żadnych formalności. Pracodawca jest więc wyraźnie faworyzowany w polskich stosunkach przemysłowych w zakresie prowadzenie sporu zbiorowego (to zdanie może budzić spore opory w wielu środowiskach). Polscy pracodawcy mają nieograniczoną swobodę wywierania nacisku na związki zawodowe i pracowników. Ze swobody tej jednak nie korzystają z obawy, że ich działanie mogłoby naruszać jakieś bliżej nie określone przepisy czy zasady.
Nie można jednak wykluczyć, że polski pracodawca zacznie wreszcie ogłaszać lokaut korzystając z przysługującej mu swobody, której potwierdzeniem jest brak ustawowego zakazu lokautów. Obecny brak regulacji granic lokautu i sposobu jego prowadzenia będzie wówczas wyraźnie odczuwalny. Samo bowiem wyposażenie pracodawców w prawo do lokautu może nie wystarczyć w sytuacji, gdy nie bardzo będzie wiadomo jaki może być zakres i charakter takiego lokautu oraz jakie lokaut ma mieć skutki dla indywidualnych stosunków pracy. Pierwszy lokaut otworzy puszkę Pandory. powrót
| |
|
|